środa, 25 kwietnia 2012

1 rozdział

Rin- usłyszał- Rin...
-Co się dzieje ?-obudził się.
-Zasnąłeś...-poinformował go Yukio - na lekcji- dodał.
-Przepraszam- spojrzał na niego smutno.
-Co Się Dzieje !?-zapytał poważnie -od kilku dni chodzisz jakiś smutny i zmęczony . CO SIĘ DZIEJE ?!
-Nie krzycz- powiedział chicho-  głowa zacznie mnie boleć .
-Dostane odpowiedz na moje pytanie !!
Starszego z odpowiedzi uratował dzwonek.
-Nie wiem jak pocieszyć brata -pomyślał smętnie .
-Idę na stołówkę -powiedział Rin- idziesz ?
-Tak, tak -zgodził się.
Na stołówce był (jak zwykle)  tłok.  Okumurowie (nie wiem jak napisać )jedli razem drugie śniadanie razem,  w ciszy. Przerażającej ciszy .
-Cześć !- rodzeństwo odwróciło się  w stronę rodziciela krzyków.
-Hej -przywitali sie obydwaj.
Renzo owa osoba wydająca hałas szła z Konekomaru i Ryuji w ich stronę.
 -Dzień dobry Yukio-sensei! -przywitali się.
-Co taki smutny ?!-Bon zwrócił się do  Rina.
-On  tak od rana -westchnął Yukio.
5 przyjaciół, a raczej 4  rozmawiało ze sobą. Rin nawet po przyjściu przyjaciół nic nie  mówił. Był cichy, a chichy. Nie uśmiechał się szczerze, tylko w jakiś sytuacjach uśmiechał się, sztucznie.
Yukio był zaniepokojony stanem brata. Nie wieszał co powiedzieć, co uczynić.
Nie wiedział nic.,
-Ocho!- powiedział Renzo- zaraz lekcji się zaczną.
I nie mylił się . W tym momencie zadzwonił dzwonek.
-Idziemy -powiedziawszy to Bon z kumplami wyszli ze stołówki .
                                    -------------------Wieczór------------------
Młodszy Okumura wracał do domu. Do brata, którego kochał. Odkąd pamięta zawsze próbował pomuc bratu, ale było inaczej ,na odwrót. Ale z wiekiem czasu wszystko się zmieniło .Nie płacze, lecz pomaga.
Zawsze pomagał starszemu bratu, kiedy wyramiał łzy. Kochał swojego nii-san, tylko dla niego jeszcze wraca do domu....
Kiedy wchodził do pokoju zastał brata, który... płakał. Drżały mu ramiona. Może nie płakał głośno, ale płakał. Yukio podszedł do brata . Usiadł na łóżku i przytulił. Mocno. Rin chętnie przytulił się  mocniej do źródła ciepła.
Już nie płakał, dalej byli w uścisku . Yukio poczuł, że odychał spokojnie . Zasnął. Oderwał się od brata i położył go na łóżku. Rozebrał do bokserek i przykrył kołdrą.Tak samo zrobił ze sobą . Z jedą zmianą. Położył się obok brata, przytulił  się, zakrył kołdrą. Obydwaj tej nocy spali spokojnie.
---------------------------------
 Przepraszam za błędy <33